Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 841 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Kino jak sauna

wtorek, 18 grudnia 2007 20:25

Kino skandynawskie ostatnio przykuwa nasza uwagę właściwie tylko wtedy, gdy na ekrany wchodzi nowy film Duńczyka, Larsa von Triera. Właśnie dlatego nie wolno przeoczyć niezwykłego dzieła połączonych narodów Skandynawii pod kierunkiem innego Duńczyka, Ole Bornedala. "Księga Diny" to ekranizacja super-bestselleru ostatnich lat, napisanego przez Norweżkę, Herbjorg Wassmo. W roli tytułowej (wielokrotnie zresztą nagrodzonej) wystąpiła najpopularniejsza gwiazda ze Sztokholmu, Maria Bonnevie.
Są filmy, na które chodzi się nie po to, żeby zobaczyć "co się będzie działo", lecz "JAK się będzie działo". Takie filmy ogląda się zwykle w osłupieniu a potem przez lata pamięta z najdrobniejszymi szczegółami. I taka właśnie jest "Księga Diny".
Uśmiałem się jak prosię, czytając recenzje na temat tego filmu opublikowane w amerykańskich portalach dla filmożerców. Prawie wszystkie morderczo krytyczne! Powtarzają się te same zarzuty: bohaterka to chyba wariatka; jakieś dziwne i skąpe dialogi; aktorzy mówią po angielsku z brytyjskim a nie amerykańskim akcentem! No i ten najważniejszy: trudno zrozumieć, dlaczego Dina sieje takie spustoszenie wśród kochających ją ludzi!
No właśnie, wychowanym na kinie hollywoodzkim widzom może być rzeczywiście trudno, bo "Księga Diny" to film wywodzący się z zupełnie innej tradycji. Na nic się nie przydadzą zaliczone filmografie Spielberga czy Lucasa. Za to wystarczy mieć w swoim kinomańskim dorobku choćby jeden obejrzany film Ingmara Bergmana albo Larsa von Triera i wszystko zacznie się układać w przejrzysty obraz.
Uważam, że współczesny kinoman nie może sobie pozwolić na to, żeby nie znać filmów Ingmara Bergmana. Ten zmarły niedawno szwedzki reżyser był jednym z niewielu prawdziwych supermistrzów kina. Specjalizował się w psychologicznych historiach analizujących zakamarki ludzkiej duszy. Swoim bohaterom przyglądał się tak wnikliwie, że nieomal przenicowywał ich swoją uwagą na wylot. Jego najsłynniejsze filmy, takie jak „Siódma pieczęć”, „Tam gdzie rosną poziomki”, „Persona”, „Fanny i Aleksander” są dobrze znane wielu polskim widzom. Stanowią one zarazem właściwe przygotowanie do odbioru tego, czego nie zrozumieli Amerykanie…
„Księga Diny” to historia kobiety o gorącej krwi, którą życie potraktowało lodowato. Rzecz dzieje się w Norwegii w połowie XIX wieku. Mała dziewczynka, Dina, przygląda się jak jej matka wraz z liczną służbą urządza wielkie pranie. Para bucha z kotła zawieszonego nad paleniskiem, kobiety śpiewają, za oknem roztacza się piękny widok na norweski fiord. I nagle nudzące się dziecko zaczyna manipulować przy kole zębatym, dzięki któremu kocioł można przechylić i ukrop wlać do przygotowanej w balii bielizny. Dina krzyczy, bo rękaw jej koszuli zaczepił o zębatkę. Matka biegnie z pomocą. Wskakuje do balii, by dosięgnąć urządzenia. I wtedy kocioł nagle się przechyla, wylewając cały wrzątek na przerażoną kobietę.
Dina sama uwolniła się z potrzasku, powodując tragedię i śmierć swojej matki. Ojciec nigdy jej tego nie wybaczy. I ona sama sobie też nie, ale zamiast żalu przez całe życie będzie okazywać światu nienawiść. Kobieta fatalna spod koła podbiegunowego: ktokolwiek ją pokocha, zginie w męczarniach. Piękna, gwałtowna, dzika. Historia tej kobiety opisana w książce wydanej w 1989 roku w krajach skandynawskich stała się niemal kultowa.
"Księga Diny" jest jak sauna: szokuje nas zmienną temperaturą. Zimno – gorąco, zimno – gorąco. A potem następuje uczucie niezwykłego odświeżenia; otworzenia się na uczucia, którym na co dzień nie dajemy do siebie dostępu. Wtedy uświadamiamy sobie, że hollywoodzkie przepisy na dobrze skrojony scenariusz nie są jedynymi, które gwarantują udany film. Rozumiemy, że dialog między postaciami może trwać nawet wtedy, gdy zamiast gadania następuje milczenie, bo i ono bywa ważne niczym wypowiedziane słowo. Wreszcie otrzymujemy dawkę tak sugestywnych obrazów, że czujemy, iż nigdy już nie będziemy w stanie usunąć ich z pamięci.
Kino skandynawskie to nie popcorn. Nie polega na łykaniu powietrza. Nie wierzycie? To sprawdźcie sami!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

piątek, 22 września 2017

Licznik odwiedzin:  313 285  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

Tomasz Raczek - krytyk filmowy, publicysta, wydawca oraz autor programów radiowych i telewizyjnych. Ukończył wydział wiedzy o teatrze w warszawskiej Akademii Teatralnej. Stworzył słynny duet z Zygmuntem Kałużyńskim znany z zażartych sporów o filmy prowadzonych zarówno w tv, jak i drukowanych w prasie i książkach. Laureat "Wiktora" oraz nagród za osiągnięcia w dziedzinie krytyki artystycznej (m.in. Nagrody im. Stanisława Wyspiańskiego).
Publikował na łamach "Rzeczpospolitej", "Polityki", "Teatru", "Kina", "The European", "The Montreal Gazette", "Wprost".
Jest autorem książek "Karuzela z idolami", "Pies na telewizję", "Karuzela z madonnami", "Karuzela z herosami" oraz napisanych wspólnie z Zygmuntem Kałużyńskim: "Perłowej ruletki", "Poławiaczy pereł", "Pereł do lamusa" i pięciotomowego leksykonu filmowego "Perły kina".+
Prowadzi własne wydawnictwo książkowe Latarnik, zajmujące się wydawaniem książek o mediach i pisanych przez ludzi mediów.
www.latarnik.com.pl

Zaproszenie

Mamy zaszczyt zaprosić Państwa na Ring Medialny z udziałem Tomasza Raczka organizowany przez słuchaczy Podyplomowych Studiów Dziennikarstwa i PR na Uniwersytecie Wrocławskim, który odbędzie się 4 kwietnia 2009 o godz. 15:50 w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej (ul. Joliot Curie 15, Wrocław). „Ringi medialne” to cykl otwartych spotkań, które dają szansę studentom oraz wszystkim zainteresowanym na spotkanie ze znamienitymi gośćmi ze świata mediów, polityki i nauki. W poprzednich edycjach Ringów w narożniku zostali postawieni m.in. Monika Jaruzelska, Monika Luft, Janina Paradowska, Dariusz Doliński, Maciej Sowiński, Sławomir Piechota, Jarosław Duda, Piotr Pytlakowski. W tegorocznej edycji, oprócz Tomasza Raczka, odpierać ciosy będą: Łukasz Grass, Magdalena Środa, Tomasz Siekielski i Andrzej Morozowski. Organizacja Ringów, ich oprawy oraz promocji, za którą odpowiedzialni są Słuchacze Podyplomowych Studiów Dziennikarstwa i PR, jest jednocześnie szansą na realizację projektu dużego eventu i jednym z elementów wymaganych do otrzymania dyplomu.

Polecamy

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 313285

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Wizytówka


http://pu.i.wp.pl/?k=NDAxMTQ5NDAsNDkyODM4&f=Closeup.jpg

Lubię to