Bloog Wirtualna Polska
Są 1 253 742 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Opór - ich i nasz

poniedziałek, 19 stycznia 2009 11:11
Gdy narzekałem na brak wiarygodności jakiegoś filmu, zarzucając mu że nie pokazuje spraw tak jak wyglądają one w życiu, Zygmunt Kałużyński zwykł powtarzać: „Daj spokój, przecież to tylko kino a ono rządzi się swoimi prawami!"



Przypominają mi się te nasze rozmowy ilekroć słyszę zarzuty, że kino mija się z historyczną prawdą. Tak jest w przypadku „Oporu" w reżyserii Edwarda Zwicka, filmu amerykańskiego, ale opowiadającego historię partyzanckiego oddziału Żydów w czasie II wojny światowej na polskich kresach wschodnich. W filmie o polskich kresach nie ma ani słowa. Mówi się, że to Białoruś. Polaków też nie ma: widzimy tylko prześladowanych Żydów, mordujących ich Niemców oraz współpracujących z oprawcami oraz walczących z nimi Rosjan. W zasadzie powinno nas to cieszyć - w końcu Hollywood nie zarzuca nam antysemityzmu! A jednak nie cieszy. Tym razem dlatego, że film przemilcza fakt, iż żydowscy partyzanci w trakcie rabowania okolicznych wsi (w ten sposób zdobywali żywność potrzebną im, by mogli przeżyć w lesie) dopuszczali się mordów. Masowych. Także na Polakach! Tego jednak w jednoznacznie heroizującym leśnych Żydów filmie nie ma ani słowa.




Nie mam o to pretensji do Zwicka, pamiętam co mówił Kałużyński - to tylko film, nie musi być jak w życiu! Problem zaczyna się w chwili, gdy „Opór" reklamuje się jako oparty na faktach bo zrealizowany na podstawie książki powołującej się na historyczną wiarygodność (Nechama Tec - „Opór-Partyzanci Bielskich"). Wtedy uproszczenia, pominięcia, przeoczenia zaczynają przeszkadzać.


To jednak nie była Białoruś, tylko polskie kresy najpierw zajęte przez armię radziecką a potem najechane przez armię hitlerowską. Zaś partyzanci Bielskich nie byli aniołami. W sytuacjach krytycznych przyjmowali postawę swoich własnych prześladowców - również dopuszczali się przestępstw i mordów.




Film „Opór" nie jest dziełem wybitnym. Mieści się w środkowej części na skali artystycznego sukcesu. Po hollywoodzku sprawnie opowiedziany, pilnujący heroizmu głównych bohaterów, dający pole do popisu znakomitym aktorom: Daniel Craig jako Tewje Bielski wypada odświeżająco po bondowym wcieleniu, choć aktor zbyt mocno chyba wierzy w magię swojej powierzchowności i niedostatecznie często korzysta z innych środków wyrazu. Dlatego ciekawiej na jego tle wypadł Lew Schreiber jako brat Tewjego - Zuś Bielski. Schreiber zagrał swoją postać soczyście, wręcz szekspirowsko, wykorzystując dramatyczne rozdarcie w psychice porywczego Zusia jako okazję do uwiarygodniającej go analizy psychologicznej.




Bielscy zebrali w lasach Żydów z kresów wschodnich w 1941 roku, gdy zaczynało być jasne, że nie mają oni szans na przeżycie w organizowanych przez hitlerowców w okolicznych miasteczkach gettach. To nie byli partyzanci tylko zwykła cywilna ludność. Kobiety, mężczyźni, dzieci. Starcy, inteligenci, duchowni. Ludzie w swej większości nieprzydatni w walce z wrogiem. A jednak udało im się przetrwać kilka srogich zim i skutecznie uciekać przed Niemcami. Wojnę przeżyło w lasach ponad 1200 Żydów z oddziału Bielskich. Imponujący rezultat!


Ich opór powiódł się z całą pewnością. Tylko czy ten opór miał prawo uświęcać środki i trwać za cenę odbierania życia innym niewinnym ludziom? O tym w filmie się nie mówi. I stąd bierze się nasz opór. W świecie filmu, w którym prawda nie jest najważniejsza, nie ma on żadnego znaczenia. Ale dla widzów, którzy decydują się pozostać w realu a nie w fikcyjnej rzeczywistości - jest ważny, choć wątpię by był poza Polską przez kogoś zauważony. 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

MILK - duma i uprzedzenie

niedziela, 11 stycznia 2009 14:55
Ostatnio usłyszałem, że sugestia, iż Jarosław Kaczyński jest gejem (zasugerował to na swoim blogu Janusz Palikot), to obelga. Zrobiło mi się przykro. Nie wiem, czy mój szkolny kolega z warszawskiego liceum im. Lelewela jest, czy nie jest gejem, ale ja jestem i nie widzę w tym powodu do wstydu. Powiedzenie o kimś, że jest gejem to - moim zdaniem - żadna obelga! Najwyżej prawda, albo pomyłka, ale nie obelga.

Mam wrażenie, że w zrozumieniu tego niuansu pomoże (nie tylko politykom) znakomity film Gusa Van Santa „Obywatel Milk", który lada moment wejdzie na polskie ekrany.



Grający tytułową rolę Sean Penn to niemal pewny kandydat do wszystkich najważniejszych nagród aktorskich tego roku z Oscarem włącznie. Były mąż Madonny (i jej największa miłość - czemu się nie dziwię, bo facet ma osobowość i niesamowity talent) zagrał być może rolę swego życia - Harveya Milka, pierwszego otwartego geja, który na początku lat 70. zrobił karierę polityczną w USA, skutecznie kandydując do Rady Miejskiej San Francisco. Wygrał wybory pomimo tego a raczej dzięki temu, że nie ukrywał swego homoseksualizmu.



Był odważnym, niezależnym człowiekiem, który nie liczył na niczyją pomoc tylko śmiało wyciągał rękę do ludzi, z łatwością przekształcając oponentów w swoich sojuszników. Na Paradzie Równości w 1978 roku przemawiał z charakterystyczną dla siebie umiejętnością porywania tłumów: „Obudź się Ameryko! Dość rasizmu, seksizmu, dyskryminacji ze względu na wiek, nienawiści! Nie chcemy dłużej być nękani, nie chcemy się ukrywać. Już dość!"

W Ameryce rządzonej dzisiaj przez czarnoskórego prezydenta, w której są już stany, gdzie geje i lesbijki mogą legalnie zawierać związki partnerskie trudno uwierzyć, że te słowa padły w czasie publicznego zgromadzenia zaledwie 30 lat temu a za ich wypowiedzenie Milkowi grożono zamachem na jego życie. Świat zmienia się błyskawicznie a XXI wiek zobowiązuje nas do przyjmowania nowych, bardziej humanistycznych standardów życia społecznego i publicznego. Jednak takie przemówienie wciąż nie zdarza się na polskich Paradach Równości, które do niedawna torpedował (gdy jeszcze mógł) brat posądzanego o homoseksualizm Jarosława Kaczyńskiego - obecny prezydent Polski, Lech.



Opowieść o życiu Harveya Milka i utorowanej przez niego dla gejów i lesbijek drodze do urzędów państwowych przypomina prawdę, o której nie chce pamiętać większość polskich obywateli o orientacji homoseksualnej: początkiem walki o prawo do życia w zgodzie ze swoją tożsamością MUSI BYĆ JEJ UJAWNIENIE. Nie chodzi o afiszowanie się tym, że jest się gejem, lecz o WYJSCIE Z UKRYCIA i rezygnację z życia w podwójnej moralności. Ludzie, których oficjalnie nie ma w polskim życiu publicznym, nie mogą liczyć na to, że inni sami z siebie przyznają im prawa i uznają ich siłę społeczną. Żeby coś uznać, najpierw trzeba bowiem to POZNAĆ i ZOBACZYĆ.



„Obywatel Milk" to film znakomity, pieczołowicie odtwarzający realia lat 70. w San Francisco, przypominający jak się wtedy żyło i z jakimi demonami musieli walczyć ci, którzy później dla reszty świata stali się symbolami wolnego, demokratycznego społeczeństwa. Wyjątkowe szczęście wszystkich, którym zależy na tych ideałach polega na tym, że za realizację filmu o Harveyu Milku wziął się ktoś tak uzdolniony i mądry jak Gus Van Sant. Nie zblazowany hollywoodzki celebryta, lecz prawdziwy twórca o niezależności wpisanej na pierwszym miejscu w zawodową biografię.



Jego film stał się swego rodzaju współczesną wersją „Dumy i uprzedzenia". Bo walka ze społecznym schematem ubranym w szaty prawa naturalnego jest ponadczasowa. A przypomnienie tego, że najsilniejszą bronią, zdolną pokonać każde uprzedzenie, jest duma z własnej tożsamości, ma wartość na wagę wskazania sposobu jak skutecznie przeprowadzić rewolucję obyczajową. Także tu i teraz.



Polecam „Obywatela Milka" każdemu widzowi, który ma serce i nie zjedzony jeszcze przez korporacyjne/wyznaniowe/polityczne regulaminy rozum. Dla młodych widzów to film obowiązkowy, pokazujący, że najważniejsze w życiu jest to, żeby być sobą. Niezależnie od tego, co powiedzą na ten temat bliscy i dalsi inni...

Podziel się
oceń
3
0

komentarze (31) | dodaj komentarz

piątek, 23 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  311 377  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

O mnie

Tomasz Raczek - krytyk filmowy, publicysta, wydawca oraz autor programów radiowych i telewizyjnych. Ukończył wydział wiedzy o teatrze w warszawskiej Akademii Teatralnej. Stworzył słynny duet z Zygmuntem Kałużyńskim znany z zażartych sporów o filmy prowadzonych zarówno w tv, jak i drukowanych w prasie i książkach. Laureat "Wiktora" oraz nagród za osiągnięcia w dziedzinie krytyki artystycznej (m.in. Nagrody im. Stanisława Wyspiańskiego).
Publikował na łamach "Rzeczpospolitej", "Polityki", "Teatru", "Kina", "The European", "The Montreal Gazette", "Wprost".
Jest autorem książek "Karuzela z idolami", "Pies na telewizję", "Karuzela z madonnami", "Karuzela z herosami" oraz napisanych wspólnie z Zygmuntem Kałużyńskim: "Perłowej ruletki", "Poławiaczy pereł", "Pereł do lamusa" i pięciotomowego leksykonu filmowego "Perły kina".+
Prowadzi własne wydawnictwo książkowe Latarnik, zajmujące się wydawaniem książek o mediach i pisanych przez ludzi mediów.
www.latarnik.com.pl

Zaproszenie

Mamy zaszczyt zaprosić Państwa na Ring Medialny z udziałem Tomasza Raczka organizowany przez słuchaczy Podyplomowych Studiów Dziennikarstwa i PR na Uniwersytecie Wrocławskim, który odbędzie się 4 kwietnia 2009 o godz. 15:50 w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej (ul. Joliot Curie 15, Wrocław). „Ringi medialne” to cykl otwartych spotkań, które dają szansę studentom oraz wszystkim zainteresowanym na spotkanie ze znamienitymi gośćmi ze świata mediów, polityki i nauki. W poprzednich edycjach Ringów w narożniku zostali postawieni m.in. Monika Jaruzelska, Monika Luft, Janina Paradowska, Dariusz Doliński, Maciej Sowiński, Sławomir Piechota, Jarosław Duda, Piotr Pytlakowski. W tegorocznej edycji, oprócz Tomasza Raczka, odpierać ciosy będą: Łukasz Grass, Magdalena Środa, Tomasz Siekielski i Andrzej Morozowski. Organizacja Ringów, ich oprawy oraz promocji, za którą odpowiedzialni są Słuchacze Podyplomowych Studiów Dziennikarstwa i PR, jest jednocześnie szansą na realizację projektu dużego eventu i jednym z elementów wymaganych do otrzymania dyplomu.

Polecamy

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 311377

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Wizytówka


http://pu.i.wp.pl/?k=NDAxMTQ5NDAsNDkyODM4&f=Closeup.jpg

Lubię to